2018 09 26 28 5MwKrakowie jesienna 0032018 09 26 28 5MwKrakowie jesienna 017

Od początku było wiadomo, że skoro nasza wizyta w Krakowie ma trwać tylko trzy dni, to będzie musiała być niezwykle intensywna.

 

Bolesna konieczność selekcji tego, co zdążymy obejrzeć, choćby w przelocie, a co musimy zostawić na inny raz, sprawiła że był to czas przeżyty wyjątkowo aktywnie.

W niespełna trzy doby zdążyliśmy zbadać architekturę ulicy Floriańskiej, poznać oblicze Krakowa na przełomie XIX i XX w. oraz sekrety szuflady Wisławy Szymborskiej (Muzeum Narodowe - Kamienica Szołayskich), dowiedzieć się czym różni się świetlówka od żarówki, doświadczyć wirtualnej rzeczywistości, zaprzeczyć sile grawitacji i przepuścić prąd elektryczny po papierze (Muzeum 2018 09 26 28 5MwKrakowie jesienna 036Inżynierii Miejskiej), odkryć ciekawostki Kazimierza, podpatrzeć warsztaty pracy rzemieślników na Jarmarku Św. Michała, zdobyć szlify górników w kopalni soli w Wieliczce, stanąć przed cudownym obrazem Jezusa Miłosiernego w Sanktuarium łagiewnickim, zjeść pyszne naturalne lody, doświadczyć ekstremalnych prędkości na zjeżdżalniach w Aqua Parku, 2018 09 26 28 5MwKrakowie jesienna 028zajrzeć do okna papieskiego przy ul. Franciszkańskiej, zanurzyć się w najdawniejszej historii miasta, odkrytej przez archeologów pod Rynkiem Głównym i zwiedzić Katedrę na Wawelu od krypt po Dzwon Zygmunta.

 

To wszystko w promieniach cudownego jesiennego słońca i we wspaniałej radosnej atmosferze. Przy okazji dowiedzieliśmy się (empirycznie), że krakowscy przechodnie bardzo życzliwie reagują na spontaniczne gesty przyjaźni ze strony warszawskiej młodzieży. Tylko wyjeżdżać było żal...