2018 10 31 6T wierszWOLE 001

Podczas jednej z jesiennych lekcji języka polskiego klasa 6T spotkała się z utworem „Możliwości” Wisławy Szymborskiej.

Owocem tego spotkania stał się wiersz ułożony przez uczniów. Prezentujemy go poniżej. Przy okazji przypominamy również tekst noblistki, którego lektura dała początek poetyckiej twórczości szóstoklasistów.

 

WIERSZ KLASY 6T, INSPIROWANY TEKSTEM „MOŻLIWOŚCI” WISŁAWY SZYMBORSKIEJ

***

Wolę śpiewać

Wolę sushi

Wolę

Fifę od Pesa

Wolę

Pociągi

Wolę

Pokój od Wojny

WOLĘ CISZĘ.

WOLĘ ŚWIERKI OD DĘBÓW.

WOLĘ ZIMĘ OD WIOSNY.

WOLĘ STAL OD DREWNA.

WOLĘ CHŁÓD OD GORĄCA.

Wolę psy od kotów

Wolę to co proste od tego skomplikowanego

Wolę myślenie od wymyślenia

Wolę chodzić po trawie boso niż w butach

Wolę Polskę rzeczywistą niż odległą miłość

Wolę jednego, prawdziwego przyjaciela
niż wielu fałszywych kolegów lub koleżanek

Wolę woleć niż nie mieć własnego zdania.

Wolę czekoladę niż herbatę.

Wolę być oryginalna.

Wolę polski od Matematyki

Wolę Rodzinę od przyjaciół

WOLĘ POLSKI OD MATMY

WOLĘ PODRÓŻE OD WILII.

WOLĘ KOCHAĆ NIŻ LUBIĆ

Wolę książki ciekawe

Wolę Badmintona

Wolę Warszawę od Wrocławia

Wolę rodzinę.

Wolę się śmiać niż płakać.

Wolę piłkę nożną.

Wolę być szczęśliwa niż smutna.


Wisława Szymborska

 

Możliwości

 

Wolę kino.
Wolę koty.
Wolę dęby nad Wartą.
Wolę Dickensa od Dostojewskiego.
Wolę siebie lubiącą ludzi
niż siebie kochającą ludzkość.
Wolę mieć w pogotowiu igłę z nitką.
Wolę kolor zielony.
Wolę nie twierdzić,
że rozum jest wszystkiemu winien.
Wolę wyjątki.
Wolę wychodzić wcześniej.
Wolę rozmawiać z lekarzami o czymś innym.
Wolę stare ilustracje w prążki.
Wolę śmieszność pisania wierszy
od śmieszności ich niepisania.
Wolę w miłości rocznice nieokrągłe,
do obchodzenia na co dzień.
Wolę moralistów,
którzy nie obiecują mi nic.
Wolę dobroć przebiegłą od łatwowiernej za bardzo.
Wolę ziemię w cywilu.
Wolę kraje podbite niż podbijające.
Wolę mieć zastrzeżenia.
Wolę piekło chaosu od piekła porządku.
Wolę bajki Grimma od pierwszych stron gazet.
Wolę liście bez kwiatów niż kwiaty bez liści.
Wolę psy z ogonem nieprzyciętym.
Wolę oczy jasne, ponieważ mam ciemne.
Wolę szuflady.
Wolę wiele rzeczy, których tu nie wymieniłam,
od wielu również tu nie wymienionych.
Wolę zera luzem
niż ustawione w kolejce do cyfry.
Wolę czas owadzi od gwiezdnego.
Wolę odpukać.
Wolę nie pytać jak długo jeszcze i kiedy.
Wolę brać pod uwagę nawet tę możliwość,
że byt ma swoją rację.